Niedawno media obiegła historia oszustów podszywających się pod stronę internetową jednej z warszawskich parafii. Można powiedzieć, że tym razem złodzieje wspięli się na nowy poziom przestępczości – postanowili teraz wyłudzać pieniądze, oferując fejkowe nabożeństwa. Jak można się obronić przed tego rodzaju atakiem?

Phishing zamiast wnuczka

Przestępcy od zawsze żerowali na dwóch podstawowych elementach: nieuwadze oraz ludzkiej dobroci. To właśnie dzięki nim kradzież „na wnuczka” była aż tak skuteczna: chcąc pomóc młodemu krewnemu w potrzebie, starsze osoby zapominały o ostrożności i oddawały swoje oszczędności oszustom. O ile jednak zwyczajni złodzieje posługują się tradycyjnym telefonem, o tyle cyberprzestępcy postawili na wykorzystanie nowoczesnych technologii i tak zwany phishing. Warto w tym miejscu wyjaśnić, jakiego rodzaju działalność kryje się pod ta nazwą.

Phishing oznacza, że złodzieje wyłudzają pieniądze, podszywając się pod jakąś instytucję (parafię, bank itp.). Można sobie łatwo wyobrazić, jak szkodliwa i groźna jest tego rodzaju działalność. Ważniejsza jest jednak inna kwestia – jak się przed nią bronić?

Co może zrobić Kowalski?

Obrona przed cyberprzestępczością z pewnością jest trudna – ale nie oznacza to, że jest ona niemożliwa. Chcąc uchronić się przed tego rodzaju atakiem i sprzeniewierzeniem naszych pieniędzy, należy pamiętać o trzech prostych zasadach:

1. Zachować ostrożność. Podobnie, jak nie wrzucamy datku każdemu napotkanemu „wolontariuszowi”, który zaczepi nas na ulicy, w Internecie również nie warto działać pochopnie.

2. Korzystać tylko z oficjalnych stron parafii – najlepiej takich, które już wcześniej znamy. Jeśli cokolwiek budzi nasze wątpliwości, zawsze można skorzystać z metod analogowych: chwycić za telefon i zweryfikować podane na stronie informacje. Warto to zrobić – być może w ten sposób zdemaskujemy oszusta.

3. Nie klikać w podejrzane linki, nawet takie, które przychodzą ze znanych nam adresów – mogą one zawierać oprogramowanie szpiegujące, które zainfekuje nasz komputer.

Co może zrobić parafia?

Dodajmy, że niekoniecznie parafia – cyberprzestępcy podszywają się też pod inne instytucje, fundacje lub firmy. Warto podkreślić, że jeśli im się to uda, strata jest podwójna:

  • – po pierwsze – pieniądze wędrują na konto przestępców,
  • – po drugie – oszukany ofiarodawca traci do nas zaufanie.

Dlatego, chcąc się uchronić przed cyberatakiem, warto zainwestować w nowoczesny, a przede wszystkim bezpieczny system e-płatności i darowizn. Taki, który zapewni nam skuteczną ochronę przed złodziejami i uniemożliwi przechwycenie danych.

A czy nie można działać tradycyjnie, jak zawsze? Zbierać datków do puszki, przyjmować płatności w godzinach urzędowania kancelarii? Teoretycznie można. Trzeba jednak pamiętać, że życie w coraz większym stopniu przenosi się „do sieci”. Zamiast więc obawiać się nowoczesności, warto wykorzystać jej potencjał – i działać tam, gdzie mogą nas znaleźć nasi potencjalni odbiorcy.